Niektórzy się śmieją, że za dużo a niektórzy mówią, że to za mało bo życia mu nikt nie zwróci. Tomasz Komenda niewinnie skazany za czyn, który w więzieniu jest niezwykle mocno piętnowany przy każdej rozprawie sądowej musi wracać do przeszłości. Takie wspomnienia są bardzo bolesne i jak sam mówi jest na tabletkach uspokajających.

Ciężko się dziwić. Tomasz Komenda jako młody 20letni chłopak trafił do więzienia jak niewinny człowiek z zarzutami jak pedofil. Nie trudno się domyśleć co musiał tam przejść. Tak naprawdę do cud, że przeżył i dożył momentu, gdy sprawiedliwości stało się zadość. Po wyjściu na wolność mówił, że miał dwie próby samobójcze i gdyby nie jego matka to by się zabił.

– Zeznania Tomasza Komendy są kluczowe, ponieważ będzie on mówił o tym, jak był traktowany przez współwięźniów i przez służbę więzienną – mówi mec. Zbigniew Ćwiąkalski, pełnomocnik mężczyzny. – Mój klient był postrzegany jako zabójca dziecka i gwałciciel, a to najgorsza kategoria więźnia. Tacy osadzeni nie mają w zakładach karnych życia, są traktowani fatalnie. – czytamy na portalu Gazeta Wrocławska który przytacza słowa adwokata komendy

Tomasz Komenda chce 800 tyś zł za każdy rok więzienia. Łącznie za wszystkie lata zmarnowanego życia chce blisko 19 milionów złotych. Jest to ogromna suma pieniędzy jednak zaznaczyć trzeba, że nikt mu nie zwróci straconych lat życia….

źródło gazetawroclawska.pl