Tak wysyła się grypsy do więzienia. Możesz je odczytać w swoim domu.

Czasami to jedyny sposób komunikacji z osadzoną osobą. Cenne informacje wysyłane w ten sposób trafiają do odbiorcy błyskawicznie. Komunikaty z telegazety wysyłane przez rodziny, wspólników wyświetlają się na stronach telegazety. Jeśli zdobędą pilota, to będą mogli je odczytać. Często są to informacje o sytuacji w rodzinie, ale zdarzają się zaszyfrowane komunikaty.



Oto kilka przykładowych wiadomości:

„SS74 wszystko przekazane, do Mariusza pojde na dniach, w tym tygodniu idę do Iwony. Jutro lub pojutrze wysyłam ksiazki. Trzymaj sie Braciszku. Omen”;

DKO nie ma kasy. Kochamy Cie”;„SSJ8 Mam nadzieję, że moje listy dotarly juz. Trzymaj sie. Caly czas jestem z Toba myslami. Pamietaj!/ Twoja Dzej Ol”;

„KONI wszystko dobrze cora poszla do szkoly jest grzeczna zajmuje sie psem bardzo teskni 14 widzenie z Marika i corka badz silna kocha i teskni RR”;

„Maly dzis sroda i teraz dostalam maila, ze nie ma tel w piatek. Rozmowa bedzie w pon o 10 i mamy godzine. U nas wszystko dobrze. Mala broi na maxa. Tesknie”;

„Kochany umowa podpisana w piatek podstawia baner na dzialce. Cisnienie w aucie bylo ok. Jutro czwartek i o 12 okulista z rychem. Odliczam do piatku. Kooocham”:

Strażnicy więzienni, którzy czasami muszą dopilnować nawet kilkudziesięciu podopiecznych, nie mają czasu, żeby przeglądać telegazetę i kontrolować, czy aby ktoś przypadkiem nie napisał do więźniów. Zresztą trudno byłoby wskazać adresata.

Jak tłumaczył w TOK FM były szef więziennictwa Paweł Moczydłowski, taka droga nie jest zakazana prawnie. 

– Komunikaty są świadectwem dobrej więzi rodzinnej, a to w przypadku więźniów nieprawdopodobnie ważne. Jest to ważne też dla społeczeństwa, ponieważ kiedy skończy karę, będzie miał dokąd wrócić. Największe zło więzienia jest takie, że prowadzi do zerwania więzi rodzinnych – zauważył. 

– Przecież w żaden sposób nie jesteśmy w stanie udowodnić, kto i do kogo to napisał. Zdarzają się czasami informacje typu: „Powiedz Krzychowi, żeby trzymał gębę na kłódkę”. Ale najczęściej są to wiadomości o dzieciach, rodzicach. Takimi przypadkami nikt się nie martwi.