Szymon Hołownia: Zbieram pieniądze, bo trafia mnie szlag

Szymon Hołownia wspiera zbiórkę pieniędzy na dalsze funkcjonowanie Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, który nie otrzymał dotacji od MEN.

Fundacja z roku na rok potrzebuje więcej pieniędzy by pomagać dzieciom. W kraju, w którym o pomoc specjalistów jest bardzo ciężko i umówienie się na spotkanie z psychologiem graniczy z cudem.

„Dlaczego zbieram pieniądze – pyta Facebook? Zbieram, bo trafia mnie szlag” – pisze Hołownia. „Fundacja wnioskowała o 290 tys. złotych na ten rok, i o 600 tys. na następny. Na durne grające ławeczki, „strzelnice w każdym powiecie”, na wożenie się samolotami do Rzeszowa, objazdowy teatr Poety Mateusza po kraju, dotacje na kolejne toruńskie deale, i propagandowe kampanie – to mają. Na to, by wesprzeć absolutnie każdego, kto chce (i umie) zrobić cokolwiek, żeby najsłabsi spośród nas – dzieci, nie wytrzymujące tempa, jakie narzuca dziś świat nas, dorosłych, nie odbierały sobie życia – środków brak”.

Jednak od 1 października 2019 r. została włączona nowa całodobowa, bezpłatna, ogólnopolska infolinia dla dzieci, młodzieży i ich opiekunów. Pod numerem telefonu 800 080 222 dzieci, młodzież, ale także rodzice, nauczyciele i pedagodzy będą mogli uzyskać profesjonalną pomoc doświadczonych psychologów, pedagogów i prawników. Finansowana przez MEN

fundacja itaka

Komentarz Hołowni na FB:

Sytuacja wygląda tak: konkurs MEN który przegrała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, wygrała Fundacja ITAKA. Otrzyma z MEN 885 tysięcy złotych na sfinansowaie infolinii dla dzieci i młodzieży do końca 2020 r.

FDDS prowadzi telefon od 11. lat, zadzwonił on ponad milion razy, a co najważniejsze – ten numer znają już dzieci. FI swój telefon dopiero tworzy (jeszcze nie działa, 18. września na profilu Fundacji zamieszczono post „Szukamy pracowników do nowopowstałej infolinii dla dzieci i młodzieży”). Wniosek FDDS został odrzucony w absurdalny sposób (szczegółowo opisywała to Lucyna Kicińska z FDDS: do megadoświadczonej i tworzącej standardy organizacji przyczepiano się, że konsultanci podobno nieprzygotowani, że ma nieadekwatne godziny pracy, raz odbierano punkty za wydatki na promocję, a w innym miejscu – za brak promocji). A – co ciekawe – jednym z kryteriów przyznania dotacji było posiadanie już istniejącej linii i zatrudnionych konsultantów.