Po 22 latach odnaleziono szczątki zaginionego na Florydzie 40-letniego mężczyzny, który zniknął bez śladu w 1997 roku. Były mieszkaniec miasta Wellington przeglądając miejsce byłego zamieszkania przez Google Earth zobaczył w jeziorze podejrzanie wyglądający samochód, a następnie poinformował policję. Jak się okazało znalazł zatopiony samochód w jeziorze, zawierający szczątki zaginionego mężczyzny.


Po 22 latach rodzina i przyjaciele 40-letniego Williama Moldta wreszcie dowiedzieli się jaki los spotkał zaginionego. Mężczyzna zniknął w listopadzie 1997 r. wracając z klubu nocnego do domu.

Źródło: https://www.ad.nl