O tym, że macierzyństwo zmienia nie tylko duszę, ale i ciało, nie trzeba przekonywać żadnej kobiety. Swoimi przemyśleniami na ten temat postanowiła podzielić się na Facebooku Laura Mazza – 31-letnia matka z Melbourne w Australii.

„To nie jest ciało, w którym się zakochałeś” – napisała w poruszającym liście do męża.

Kobieta napisała jak bardzo zmieniło się jej ciało po dwóch ciążach. I jak niesprawiedliwe jest to, że jej ciało całkowicie się zmieniło, podczas gdy ciało jej męża, nawet jako ojca dwójki dzieci, wciąż jest niemal takie samo…

„To ciało nie jest tym, w którym się zakochałeś” – powiedziałam mu.

Ciało, w którym się zakochałeś, było wyrzeźbione, muskularne, nie było na nim rozstępów, zwłaszcza na piersiach, nie było też blizn na brzuchu.

Ciało, w którym się zakochałeś pasowało do obcisłych jeansów, mogłam wejść do sklepu, kupić parę spodni i wyjść wiedząc, że pasują.

To niesprawiedliwe, że twoje ciało zostało takie, jak było, a moje zmieniło się w każdy możliwy sposób.

Stałam przed mężem wyczerpana i załamana, ze łzami w oczach. Wtedy on powiedział: „Masz rację, to nie jest ciało, w którym się zakochałem. Ale zamiast tego to ciało stworzyło nasze dzieci, karmiło je, kochało, dało im życie. To ciało sprawia teraz, że każdego dnia zakochuję się w nim coraz bardziej. Nie wiedziałem, czym jest miłość, dopóki nie zobaczyłem tego ciała i nie zrozumiałem, co ono potrafi. Dziękuję ci za to”.

Pamiętajcie. Nie wstydźcie się tego, jak wygląda Wasze ciało po ciąży. Macie jeszcze czas, by pożegnać się z ciastkami, a teraz po prostu cieszcie się życiem i chwilami, które nadejdą. Cieszcie się faktem, że zrobiłyście coś, co jest warte każdego rozstępu i każdej blizny.