Marcin Najman nie cackał się z Bonusem BGC i pokazał, że jednak jest sportowcem. Jednym strzałem powalił pseudo zawodnika mma na ziemie i walka się zakończyła. Jednak jak to bywa na takich galach nie wszystko idzie zgodnie z planem.

W pewnym momencie do klatki wbił jakiś napakowany koks, zdjął koszulkę i zaczął wyzywać Marcina Najmana i mu grozić.

Nie mogę po takiej dyskusji nie przyjąć tego wyzwania. Biorę tę walkę, ale osobiście myślałem, że zoo w trójmieście zamykają o 18:00. – skomentował na gorąco Najman

Dosyć tego ochrona!

OTO NASTĘPNY RYWAL NAJMANA! CZY DA MU RADĘ?