W jednym z wywiadów motoryzacyjnych Paluch ujawnił o swoim niebezpiecznym incydencie na drodze. Wracając z Ełku z koncertu przy prędkości 170 km/h przysnął na moment i zjechał na pobocze. W aucie znajdowały się 4 osoby. System, który posiadał samochód wyprowadził auto z pobocza na drogę co pozwoliło uniknąć nieszczęścia.

„Jak zjechałem to obudziły mnie turbulencje”

W aucie uszkodziła się chłodnica i wahacz. Następnie samochód został sprzedany i aktualnie raper porusza się białym BMW.