Coraz więcej raperów chce się bić w FAMEMMA i podobnych federacjach do, których są zapraszani znani ludzie przyciągając w ten sposób fanów nie koniecznie interesujących się sportami walki. Jednak biznes to jest biznes i czym pubika większa tym większy „hajs” dla zawodników. Peja niedawno otrzymał taką propozycje i jak sam mówi pieniądze jakie mu zaoferowano były naprawdę ogromne!

Ja nie będę im odbierał chleba tylko dlatego, że spopularyzowałem swój ryj w innej dziedzinie niż mieszane sztuki walki.Odmawiałem już uczestnictwa w Fame MMA. Grube pieniądze, naprawdę gruba kasa. W ogóle nie dziwię się raperom, że w to idą i chcą to robić. Ta walka ustawiłaby mnie na dwa, trzy lata do przodu i nie musiałbym nic robić. – powiedział raper w rozmowie z Violą Łechtańską-Błaszczak dla FreshmagTV.

Peja stwierdził, że mimo ogromnych pieniędzy nie zamierza walczyć ponieważ w ten sposób odbiera chleb prawdziwym sportowcom

Jeśli chodzi o wypowiedź Peji, apropos walk szanuję to bardzo wrażliwe podejście Rycha do rezygnacji z walki i sprawy zawodowych fighterów itd, ale uważam, że to trochę nie ma sensu jeśli chodzi o te zabieranie chlebka. Ponieważ federacja taka jak np KSW- FFF do, których zapraszani są min Rest, Decks itd, którzy mają rzeszę fanów, przecież to są znane twarze z wiadomych względów, bo tak to trzeba nazwać, którzy mają coś wspólnego również ze sportem. Tylko i wyłącznie zaprasza się tam muzyków, znanych kulturystów itd. Takie jest założenie tej całej gali. Zatem tutaj raczej w tym przypadku nikt nie chce skorzystać z talentu tych zawodników, o których wspomniał Peja. Z wiadomych przyczyn od tego są inne federacje. Dlatego też jest to jednoznaczne, że nikt tutaj nikomu nie zabiera chleba. – napisał Fu na FB.

– Z tego co co się orientuję Ryniu dostał zaproszenie od Fame, a tam jest inna polityka ponieważ tam zapraszany jest chyba każdy, komu zgadza się FAME, plus lajki, wyświetlenia i subskrycje na yt. To jest myśl przewodnia tej „Federacji” dlatego też tutaj po części, by się zgadzało, co powiedział Peja jeśli chodzi o Fame, ponieważ w Fame czasami pojawiają się również i tacy zawodnicy, o których wspomniał Peja, którzy zarabiają mniej. Oczywiście ja również mam pełen szacun dla takich sportowców. Wiem jaki to ciężki kawał chleba, ciężka praca, ogromny wysiłek z trudem zdobywane środki materialne na rozwijanie tej pasji itd. Znam to, ponieważ mam kumpli, którzy trenują te dyscypliny i bardzo dobrze znam ten temat od podszewki. Piona! – dodał.

źródło glamrap.pl