Funkcjonariusze kryminalni z Aleksandrowa Kujawskiego zabezpieczyli ponad 15 tys. krzewów konopi, które porastały ogromny, nieużytkowany teren. Rośliny mierzyły od 30 do nawet 1,5 metra wysokości.

Jak się okazało po ekspertyzie poziom THC był poniżej 0,2%, co oznacza samosieje. Mężczyźnie nadal grozi więzienie.

“PLANTACJA FUNKCJONOWAŁA NA OBSZARZE 4 HA. FUNKCJONARIUSZE ZABEZPIECZYLI PONAD 15 TYSIĘCY KRZEWÓW KONOPI W RÓŻNEJ FAZIE WZROSTU. ZABEZPIECZONE KRZAKI MIAŁY OD 30 CM DO 1,5 METRA WYSOKOŚCI. Z TAKIEJ ILOŚCI ZABEZPIECZONYCH KRZEWÓW MOŻNA UZYSKAĆ OKOŁO 330 KG MARIHUANY O WARTOŚCI 5,5 MLN ZŁ. DO TEJ SPRAWY POLICJANCI ZATRZYMALI DWÓCH MIESZKAŃCÓW NASZEGO POWIATU. 32 I 39-LATEK USŁYSZELI ZARZUTY ZORGANIZOWANIA NIELEGALNEJ PLANTACJI”

Jak wspomina 39 latek:

– Dostałem telefon od żony, że przyjechała policja i przeprowadza jakieś czynności – wspomina pan Marcin

– Poprosiłem pracownika, który zajmuje się tymi uprawami, żeby przyjechał na miejsce. Sam też wsiadłem w samochód i się tam udałem. Tam komendant powiatowej komendy usiłował mi wmówić, że zastosowano precyzyjne urządzenie do siewu.

– Czyli rośliny powinny rosnąć w rządkach. Czy tak rzeczywiście było? – pyta redaktor serwisu Onet

“W OCENIE BIEGŁEGO, PO CAŁOŚCIOWYCH OGLĘDZINACH POLA I JEGO OTOCZENIA, (…) ROSNĄ TAM KONOPIE DZIKIE, A ICH OBECNOŚĆ NA TYM TERENIE JEST ZJAWISKIEM NATURALNYM. GATUNEK TEN WYSTĘPUJE TAM I BĘDZIE ZAWSZE OBECNY JAKO SKŁADNIK FLORY POLSKIEJ. NALEŻY DODAĆ, ŻE ROŚLINY TE ROSNĄ SPONTANICZNIE I POWSZECHNIE W BLISKIM SĄSIEDZTWIE RZEK CZY INNYCH CIEKÓW WODNYCH”

– stwierdził biegły botanik Andrzej Dziamski.