Film „Krime Story” nad, którym zdjęcia trwały od 2016 roku. Kali w podsumowaniu roku ujawnił, że stracił kontrolę nad filmem i nie zagra głównej roli w filmie o sobie. Nagrania bazują na życiu rapera.

„Kręcimy film! 
Od kilku miesięcy pracuję nad scenariuszem do filmu.  Film bazujący na historii mojego życia opowie Wam o tym co widziałem, przeżyłem i w czym brałem udział. Historia chłopaka z ulicy, człowieka z krwi i kości, który pomimo przeciwności losu, wykluczeń społecznych, braku tolerancji oraz przychylności systemu, zbudował swój własny świat. Od zera… To nie będzie mój „pomnik” ufundowany przez producenta-nie taki mamy zamysł. Wspólnymi siłami chcemy opowiedzieć Wam historię zmieniającej się na przestrzeni lat Polski widzianej oczyma rapera z nikąd jak i solidny kąsek historii ulicznego rapu.  Zdjęcia rozpoczną się wiosną 2018 a premiera odbędzie się jesienią 2018 we wszystkich kinach w całym kraju.”

Jak doszło do tego, że raper stracił możliwość kontroli na filmem wyjaśnił w podsumowaniu roku.

 – To nie miejsce ani czas, by zdradzić przebieg tej fatalnej historii… Finalnie, straciłem kontrolę nad filmem Krime Story, zanim jeszcze rozpoczęły się zdjęcia. Straciłem również angaż do roli Krimea. Z tego co wiem, film powstał, ale jak wspomniałem beze mnie. Po oddaniu scenariusza, zostałem odsunięty od możliwości kontroli nad powstaniem filmu. To był, i dalej jest dla mnie cios i jestem wk*rwiony na siebie, że dałem się podejść. Nigdy więcej. Zobaczymy jak sytuacja się dalej potoczy.