W sieci od kilku dni trwa spór czy raperzy powinni walczyć w takich federacjach jak KSW, FAME MMA, FFF. Wypowiedź, która wzbudziła zamieszanie.

Deklarowałem lata temu, że nigdy nie będę stawał w oktagonie. Przede wszystkim dlatego, że mam wiele szacunku do zawodowych fighterów, którzy 24 godziny na dobę przez lata zostawiają krew, pot i łzy. Zrobią wszystko, czasami bez sponsorów, kasy, opłacając sobie starty, próbując się gdzieś przebić, nie mając promotorów, żeby zawalczyć na profesjonalnej gali i często nie mają takiej szansy i być może jej nie otrzymają. W związku z tym ja nie będę im odbierał chleba tylko dlatego, że spopularyzowałem swój ryj w innej dziedzinie niż mieszane sztuki walki. – Peja dla FreshmagTV.

Kilku raperów co wezmą udział w takich galach odpowiedziało na tę wypowiedź i się z tym nie zgadza.

– Nie zgodzę się z tym absolutnie. Te federacje nie są typowo sportowe, ale zrzeszają znanych, popularnych ludzi i na tym to się skupia. To są federacje, w których nie występują prawdziwi sportowcy walczący w MMA. –  DJ Decks

Fu również weźmie udział w walce w jednej z federacji dla freaków.

Jeśli chodzi o wypowiedź Peji, apropos walk szanuję to bardzo wrażliwe podejście Rycha do rezygnacji z walki i sprawy zawodowych fighterów itd, ale uważam, że to trochę nie ma sensu jeśli chodzi o te zabieranie chlebka. Ponieważ federacja taka jak np KSW- FFF do, których zapraszani są min Rest, Decks itd, którzy mają rzeszę fanów, przecież to są znane twarze z wiadomych względów, bo tak to trzeba nazwać, którzy mają coś wspólnego również ze sportem. Tylko i wyłącznie zaprasza się tam muzyków, znanych kulturystów itd. Takie jest założenie tej całej gali. Zatem tutaj raczej w tym przypadku nikt nie chce skorzystać z talentu tych zawodników, o których wspomniał Peja. Z wiadomych przyczyn od tego są inne federacje. Dlatego też jest to jednoznaczne, że nikt tutaj nikomu nie zabiera chleba.