W Holandii doszło do bardzo dziwnego odkrycia. W zeszłym tygodniu do jednego z barów w miejscowości Drenthe wszedł 25 latek. Po zamówieniu piwa, zaczął rozmowę i ujawnił, że nigdy wcześniej nie był poza swoim domem. Okazało się, że 25 latek wraz z 5-tką prawdopodobnie rodzeństwa mieszkał na farmie z ojcem, który nie wypuszczał ich z domu. Dzieci, które zamieszkiwały farmę miały od 18 do 25 lat. Ojciec 58-letni Josef B znany w okolicy jako samotnik i złota rączka w stolarstwie przetrzymywał je w małym pomieszczeniu. Policja bada całą sytuację. Gospodarstwo było ukryte pomiędzy drzewami, gdzie prowadziła 10 km polna droga. Jak twierdzi policja, 25-latek miał dostęp do internetu, gdzie prowadził profile firmy ojca. Sprawa ta jak się okazuje jest bardzo skomplikowana i nadal jest wiele niejasności.

parool.nl

Część pięciu młodych, dorosłych ludzi mieszkających w gospodarstwie w Ruinerwold nie została zarejestrowana w rejestrze stanu cywilnego. Jak to możliwe, że dzieci w wieku od 18 do 25 lat były tak długo wycofywane ze świata zewnętrznego? Organy prowadzą badania.

„Pewna liczba dzieci nie była znana urzędowi stanu cywilnego” – powiedział burmistrz Roger de Groot z gminy De Wolden na konferencji prasowej. Zarejestrowane dzieci miały numer ubezpieczenia społecznego. Na podstawie tych danych władze mogły zostać powiadomione za pośrednictwem Ustawy o edukacji obowiązkowej.

W Holandii istnieje pełna obowiązkowa edukacja dla uczniów w wieku od 5 lat do 16 lat. W przypadku dzieci, które nie mają jeszcze dyplomu, istnieje nawet obowiązkowa edukacja do 18. roku życia.

Według właściciela kawiarni De Kastelein, w której 25-letni mężczyzna opowiedział swoją historię, młody człowiek powiedział, że „potrzebuje pomocy i nigdy nie był w szkole”.

Źródło: parool.nl