„Gdyby nie mój synek to mnie by już nie było” Był spokojnym chłopcem chodzącym do technikum w Międzyrzecu Podlaskim. W szkole nie żalił się co dzieje się w domu. Nikt nie zauważył nic podejrzanego nawet koledzy. Jednak prawda była inna. Za czterema ścianami rozgrywał się dramat.

– Policjanci natychmiast pojechali na miejsce zdarzenia. Kiedy dotarli tam, trwała akcja reanimacyjna mężczyzny. Niestety nie udało się go uratować – relacjonuje Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. – czytamy ma portalu kurierlubelski.pl

Pewnego dnia chłopiec nie wytrzymał i widząc jak ojciec znęcał się nad matką wziął nóż i zadał nim ciosy które okazały się śmiertelne.

– Moje dziecko broniło mnie. Gdyby nie on, to mnie by tu dziś nie było. Mąż nam kilkukrotnie mówił, że nas pozabija, zmieni ubrania, zamknie dom i wyjedzie – opowiada matka nastolatka.

Matka chłopaka jasno broni syna, który jak sama mówi uratował jej życie. Niestety, ale trafił do aresztu i za zabójstwo grozi mu 25 lat więzienia. Adwokat chce dla chłopaka karę w zawieszeniu:

– Moim zdaniem to była obrona konieczna bądź jej przekroczenie. Ten chłopiec latami znosił sytuację, w której ojciec atakował jego matkę. On po prostu starał się ochronić osobę, którą najbardziej kocha. Matka była jego jedynym oparciem – komentuje Przemysław Bułat, obrońca podejrzanego.

źródło kurierlubelski.pl, UWAGA tvn

https://www.youtube.com/watch?reload=9&v=3U9LuiCo7H0
źródło https://newsbook.pl/