15-letni zabójca twierdzi, że zarobił 70 funtów za morderstwo i „zbyt lubi krew”, aby przestać zabijać ludzi. Nastolatek, który nazywa się Santiago, mieszka ze swoją mamą i siostrą w mieście Medellin w Kolumbii.

Twierdzi, że wszedł do zawodu zabójcy kontraktowego, aby pomścić morderstwo swojego brata. W wywiadzie telewizyjnym twierdził, że wykorzystuje swoje pieniądze z krwi na utrzymanie swojej rodziny – w tym siostry, która jest jeszcze w szkole.

W wywiadzie dla programu telewizyjnego Los Informantes nastolatek powiedział, że jego młodszy brat został zabity za to, że odmówił przyjęcia go jako zabójcy w gangu przestępczym w Medellin. Santiago powiedział, że gang próbował go zatrudnić jako zabójcę, a on odmówił im, więc nie podobał im się ten pomysł, ale zmienił zdanie, kiedy jego brat został zamordowany.

Aby pomścić swojego brata, Santiago powiedział, że udało mu się zabić dwóch mężczyzn, którzy go zamordowali.

Powiedział, że wciąż szuka dwóch innych, a mimo to pracuje jako pełnoetatowy zabójca, przyznając, że nie może przestać odczuwać nienawiści.

Santiago powiedział o swojej pierwszej misji jako płatnego zabójcy: „Pożyczyłem broń i powiedzieli mi, że przyjedzie motocykl i zabiorą mnie do miejsca, w którym musiałbym kogoś zabić”.

Zapytany, czy odczuwa strach, Santiago odpowiedział: „Na początku czułem się przestraszony, ale już nie. Wygląda na to, że zbytnio polubiłem krew”.